Po dekadzie od zakończenia kontraktu Torpol – lider konsorcjum budującego podziemną stację Łódź Fabryczna wraz z węzłem multimodalnym – zawarł ugodę z PKP PLK, PKP SA oraz miastem Łódź. Strony doszły do porozumienia w sprawie wykonanych prac dodatkowych i kosztów związanych z wydłużeniem czasu inwestycji. Wykonawcy mają otrzymać z tego tytułu dodatkowe 71,4 mln zł brutto.
Jak poinformował w raporcie bieżącym zarząd Torpolu, wczoraj (27 października 2026 r.) członkowie konsorcjum (Torpol, Webuild – dawniej Astaldi, Intercor i Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów w restrukturyzacji) zawarli ugodę sądową z inwestorami dworca: PKP PLK, Miastem Łódź i PKP SA. Oznacza to polubowne zakończenie sporów sądowych związanych z zawartą w sierpniu 2011 r. umową na zaprojektowanie i wykonanie modernizacji odcinka Łódź Widzew – Łódź Fabryczna wraz z podziemną stacją Łódź Fabryczna i węzłem multimodalnym (modernizacja linii Warszawa – Łódź, etap II, Lot B2).
– Na podstawie przedmiotowej ugody, w związku z rezygnacją przez Wykonawcę z wszelkich roszczeń wynikających z ww. spraw sądowych oraz z tytułu realizacji Umowy, Zamawiający zobowiązany jest do zapłaty na rzecz Wykonawcy łącznej kwoty ok. 71, 4 mln zł brutto, przy czym na rzecz Spółki przypada kwota stanowiąca 40% wartości przychodu – precyzuje Torpol. Jak twierdzi, sporne roszczenia wykonawców zostały rozliczone w sposób kompromisowy.
Aby ugoda weszła w życie, musi być jeszcze zatwierdzona przez łódzki Sąd Okręgowy. – (…) przychód Emitenta [tzn. Torpolu] z tytułu zawartej ugody wpłynie dodatnio na wynik brutto Spółki i zostanie rozpoznany w II półroczu 2026 r., co zostanie uwzględnione w odpowiednim raporcie okresowym – deklaruje Torpol.
Historię budowy podziemnej stacji Łódź Fabryczna wraz z węzłem multimodalnym
opisaliśmy szczegółowo w tym tekście. Zamiast – jak planowano – w lutym 2015 r.,
pierwsi pasażerowie skorzystali z podziemnego dworca dopiero w grudniu 2016 r. Przyczyną były wykryte na trasie z Widzewa, w rejonie przystanku Łódź Niciarniana,
podziemne anomalie wodne, a także
opóźnienia w pozyskiwaniu poszczególnych działek na placu budowy.